Uber – jak jeździć taksówką za (prawie) darmo

Uber-App

Jeśli jeszcze nie słyszałeś o Uber, aplikacji do zamawiania przejazdów na zasadzie podobnej do taksówek, to właśnie teraz jest najlepszy moment do nadrobienia zaległości.

Uber za granicą znany jest jako agresywny gracz, który sukcesywnie odbiera korporacjom taksówkarskim biznes (i przysparza sobie całkiem sporą ilość protestów sądowych), bo jest po prostu… za tani i zbyt wygodny. Trochę mi szkoda, że piszę o tym tak późno – bo pewnie już o Uber cokolwiek słyszałeś.

Teraz również Polska ma okazję przekonać się o tak szeroko głoszonej dominacji cenowej Ubera – aplikacja oficjalnie ruszyła w naszym kraju. Jestem bardzo ciekawy rozwoju sytuacji – na razie nagonka ze strony konkurencji oraz mnogość plotek przekroczyła moje wszelkie oczekiwania. A na koniec wpisu – minimum 4 darmowe przejazdy! :)

Krótko o Uber

Często się zdarza, że jeżdzę taksówkami w Warszawie – z różnych powodów. Dlatego wiadomość o wejściu Uber na polski rynek przywitałem z radością.

Uber to aplikacja na smartfony (iPhone, Android, Windows OS), która pozwala na zamówienie kierowcy pod swój adres. Do najbardziej praktycznych zalet Uber należą:

- Prosty i logiczny sposób obliczenia ceny (1,4 zł za kilometr + 0,10 zł za minutę + 5 zł za trzaśnięcie drzwiami – to najniższy poziom cenowy w Warszawie, podobny do klasy przewozu osób, które niektórzy nazywają „szemranymi” :)). Koniec z zastanawianiem się, na ile metod pan Taksówkarz ma przekręcony taksometr.

- Naprawdę niezła aplikacja – osobiście stawiam ją na równi z iTaxi, którą do tej pory doceniałem. Jest szybko, klarownie i skutecznie, wiem, ile mam czekać i wiem, ile to będzie kosztowało. Do tej pory „10 minut” korporacji taksówkarskich uważałem bardziej za ruletkę.

System oceny - w Uber zarówno to kierowca (wymieniony z imienia i nazwiska + zdjęcie) ocenia pasażera, jak i pasażer kierowcę. Wymusza to na obu stronach wyższy poziom kultury.

Atmosfera – być może to już była kwestia szczęścia, ale moje przejazdy Uber odbyły się w fantastycznym klimacie. To tak przy okazji.

- Bezgotówkowe rozliczenie - Uber nalicza opłatę za przejazd po jej ostatecznej akceptacji i ściąga ją bezpośrednio z karty płatniczej lub kredytowej.

Pomijam dodatkowe funkcje, takie, jak dzielenie się opłatami za przejazd (nigdy więcej „nie mam przy sobie drobnych”), czy lokalizacja po GPS (koniec zastanawiania się, od której strony Ujazdowskich ma czekać kierowca).

Uber budzi też jednak kontrowersje. Dla niektórych nadal fakt konieczności podania danych karty w aplikacji może się wydać niezbezpieczny, ale tłumaczenie o zmianach w bezpieczeństwie już nie należy do mnie. Odnośnie ewentualnej odpowiedzialności za przejazd: ponosi ją w różnych aspektach zarówno kierowca, jak i Uber. Nie, nie dostaniecie kary za brak licencji kierowcy.

Kody bonusowe do Uber

Teraz najlepsze. W związku z uruchomieniem Uber w Polsce kody bonusowe do aplikacji są naprawdę super. Poniższe zniżki można wpisać po sobie – nie wykluczają się.

WAWPROMO – polecałbym łapać to szybko, gdyż daje aż 3 darmowe przejazdy do 20 PLN. Nadwyżkę się dopłaca. Piękna rzecz.

0Q213 – dodatkowe 20 PLN na przejazd! Tutaj trochę eksperyment – wpiszcie proszę ten kod i zobaczcie, czy działa. Podobno to mój kod polecający, ale kokosów się nie spodziewam. Można też się zarejestrować z tego linku.

UBERPOP – kod na 15 EUR, ale działający tylko na przewozy w tej walucie

Kliknij tutaj, żeby dowiedzieć się więcej o Uber

Koniecznie dajcie znać, jak Wasze doświadczenia z Uber – osobiście będę bardzo ciekawy ich dalszego rozwoju w Polsce. Poza tym 4 przejazdy za darmo… ;)

Źródło obrazka: Uber