Formuła szefa rekrutacji Google na zwycięskie CV

Ostatnio trafiłem na LinkedIn na artykuł Laszlo Bocka, szefa HR w Google. Opisuje w nim – według niego – zwycięską formułę dla najlepszych CV, którą można zastosować praktycznie w większości branż. Zdecydowanie mnie to zastanowiło: ostatnio ta formuła jest niesamowicie modna na szkoleniach dotyczących pisania CV przeprowadzanych przez firmy rekrutujące, jak również od praktyków, jednak do tej pory stosowałem ją tylko w ograniczonym stopniu. Po fantastycznych przykładach zastosowania tej formuły na zwycięskie CV w praktyce na pewno się to zmieni.

Formuła zwycięskiego CV a wygranie wojny z innymi kandydatami

Wielu praktyków HR (w tym również Laszlo, którego wpisy zaczynają inspirować mnie coraz bardziej) proponuje, żeby osiągnięcia i doświadczenie w pracy uwzględniać w swoim CV w następujący sposób:

„Osiągnąłem A, mierzone przez B, dzięki czynnościom C”

Na początek trzeba podkreślić, że jestem wielkim zwolennikiem numeryzacji w dokumentach rekrutacyjnych, jak równiez publicznych źródłach informacji o przebiegu swojej kariery (ekhem, LinkedIn. Czy ktoś oprócz headhunterów jeszcze aktywnie korzysta z Goldenline?). Cyfry, według mnie, mają trzy główne zalety.

Po pierwsze, demonstrują nasze osiągnięcia, zaangażowanie i zdolności na tle innych osób. Świetnym przykładem byłoby tutaj wskazanie: Zostałem wybrany do elitarnego programu rozwojowego firmy X jako jeden z 10 studentów o największym potencjale w Polsce, mierzonym przez pogłębione testy zdolności analitycznych.

Po drugie, uwzględnienie większej ilości liczb, niż przeciętnie, wręcz krzyczy o naszej precyzji: Świadomie rzadko zdajemy sobie z tego sprawę, jednak użycie konkretnej numeracji i/lub procentów znacząco wpływa na nasze postrzeganie różnych faktów, jak i zwiększa ewentualną szansę uwierzenia w nie (co przy obecnej tendencji nadmuchiwania osiągnięć w CV do granic możliwości jest niezwykle cenne). Podobno potwierdza to ponad 80% badanych w 97% przeprowadzanych testów ilościowych ;)

Po trzecie, użycie powyższej formuły może też być wyjątkowo pozytywnie odebrane we wszystkich branżach mających do czynienia z liczbami na co dzień. Czyli – uwaga, zaskoczenie – zdecydowanej większości. CV i list motywacyjny mają być w końcu wizytówką, odpowiadającą na konkretną ofertę. Często się o tym zapomina.

W oryginalnym artykule Laszlo Bock prezentuje świetne, praktyczne zastosowania powyższej formuły. Pozwól jednak, że dorzucę od siebie losowe propozycje w polskich warunkach:

PRZEWODNICZĄCY KOŁA NAUKOWEGO NA UCZELNI

- Zarządzanie budżetem inwestycji na promocję wydarzeń w wysokości 75.000 PLN, osiągając średni wzrost frekwencji na wydarzeniach o 40% r/r dzięki zaprojektowaniu nowej strategii promocji

 TELEMARKETER

- Zrealizowanie 125% celu sprzedażowego na produkty nowe (jeden z 3 najlepszych wyników w X w marcu 2014) jako rezultat opracowania nowego skryptu sprzedażowego

Swoją drogą, porównaj powyższe np. do często stosowanej alternatywy „Sprzedaż produktów przez telefon”. Brzmi słabo, prawda?

SOCIAL MEDIA SPECIALIST/MANAGER

- Zwiększenie naturalnego zasięgu w sieci X o 20% dla jednego ze światowych liderów branży FMCG przy redukcji budżetu o 12% jako wynik propozycji w zmianie targetowania po analizie

Powyższe to tylko ćwiczenie: kwestia nie jest trudna, a może być naprawdę świetnym sposobem na szybkie usprawnienie CV. Życie jest za krótkie, żeby zmarnować taką szansę.

Świetny artykuł Laszlo Bocka: tu

  • http://about.me/bgn BGN

    Czyli z GoldenLine uciekać?

  • Tomek

    Dobrze, że wróciłeś :) I od razu z grubej rury – krótko, konkretnie i na temat!