4 fantastyczne triki na to, by być lepszym mówcą

5 trików na lepsze prezentacje

Podobno bycie dobrym mówcą jest kwestią wyłącznie praktyki. Niestety, praktyka się z tym trochę kłóci. Potrzeba trochę więcej.

Pisałem już na Przedsięweź trochę o prezentacjach. Dzisiaj rzuć więc okiem na szybkie, przydatne triki po to, aby zwiększyć uwagę odbiorców na Twojej prezentacji.

1. Poznaj ich. Chociaż część

Jeżeli będziesz prezentował dla ludzi, których do tej pory nie miałeś zupełnie okazji poznać, jedną z najgorszych rzeczy jest mówienie do nieznajomego tłumu. Przyjdź trochę wcześniej i porozmawiaj chwilę przynajmniej z osobą, która Cię zaprosiła i jej najbliższym otoczeniem, poznaj ich imiona.

Nie tylko będziesz miał dobrą okazję na to, żeby odwołać się do nich podczas lub po prezentacji (wspólni znajomi podświadomie dodają Ci zaufania u nieznajomych ludzi, potwierdzone), ale w przypadku, kiedy prezentacja pójdzie gorzej, niż myślałeś, będziesz mógł chociaż częściej na nich skupiać wzrok. Zobaczysz – to zmienia perspektywę. (Dodatkowy tip przy okazji: zmieniaj często osobę, na którą patrzysz i patrz im w oczy)

2. Jeśli możesz – ruszaj się!

I nie, nie mówię tutaj o zabawianiu publiczności przez skakanie po scenie. Pamiętasz referaty w liceum albo (o zgrozo!) na studiach, gdzie prezentujący stali z dziesięcioma kartkami A4 i słodko parafrazowali Wikipedię? Tak naprawdę mogłoby to lepiej przejść, gdyby notatki położyli na stole, co jakiś czas chociaż minimalnie poruszali się po scenie. Dlaczego? Taka, chociaż minimalna, dynamika resetuje uwagę widzów i pozwala im skupić się na Tobie trochę dłużej.

D0datkowymi zaletami ruszania się na scenie jest według niektórych źródeł możliwość dotlenienia mózgu, dzięki czemu Twoja praca mózgu na bieżąco będzie lepsza i być może jest mniejsza szansa, że zapomnisz swojej kolejnej myśli.

3. Mocne uderzenie co 10 minut

Według Johna Mediny, efektywny i maksymalny czas skupienia uwagi na prezentowanej treści to około dziesięciu minut. Jeśli zmieścisz się w tym czasie – świetnie. Jeśli jednak nie, pamiętaj, żeby co około 10 minut (a najlepiej częściej) resetować na krótko uwagę słuchaczy. Dobrze w tym momencie działają mocne, zabawne slajdy, anegdoty, krótkie opowieści.

Jednak tak naprawdę ciężko jest opowiadać dobrą, mocną anegdotę lub żart co 10 minut. Dlatego polecam też inny zestaw: niestandardowy slajd (animacje, wideo, użycie większej ilości kolorów, interesujące – ale dla widza – wykresy, infografika) plus znaczna zmiana tonu głosu. Zwracaj uwagę na ton głosu – w momencie, kiedy będzie się u Ciebie robił zbyt monotonny, to idealny moment, by wrzucić coś interesującego i trochę go pobudzić.

4. Zawsze opowiedz jakąś historię

O tym temacie można pisać książki. Efektywnie opowiadanie dobrych historii to wielka sztuka, którą zawsze niesamowicie doceniam. Historie, opowieści, anegdoty, mity, a nawet miejskie legendy świetnie ubarwiają każdą prezentację i mogą dać trafną ilustrację do każdej tezy, jaką przedstawiasz. Poczytaj trochę o storytellingu, bo na pewno będziesz o nim czytał tutaj.

Z ciekawostek: podobno najprostszy model historii to interesująca opowieść, w której jest część o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.

To tylko początek

To oczywiste, że każdy ma swój ulubiony sposób prezentowania i czuje się w nim całkiem nieźle. Nie ma jednej, uniwersalnej i skutecznej metody na to, żeby dostarczać fantastyczne prezentacje, ponieważ ich ostateczny odbiór zależy od TAK dużej liczby czynników, że ciężko na nie wszystkie wpłynąć w tym samym czasie. To, co łączy proste triki przedstawione poniżej to liczba osób, które je zawzięcie rekomendują i przyrzekają, że działają.

Spróbuj ich przy najbliższej okazji!

Foto: RYAN MCGUIRE

  • Roobio

    Dobry wpis, dodam do swojego zestawu trików. Taki jeszcze jeden, ale bardzo pomocny: Zawsze będziesz zestresowany. Z 10 minut przed wystąpieniem łyknij pół szklanki wody, a tuż przed wejściem na mównicę podciągnij z 5 razy energicznie ramiona do góry i do dołu. Rozluźnisz plecy i obniżysz poziom stresu.