3 proste triki, aby efektywniej czytać artykuły

Jak efektywnie czytać artykuły?

Chwilę temu pisałem o tym, że często pobieżne czytanie to żadne czytanie i być może lepiej spędzić czas na coś zupełnie innego. Sam miałem z tym problem i przez ostatnie dni zastanawiałem się nad tym, jak to zwalczyć w prosty sposób, który nie będzie angażował zbyt dużo czasu.

Jeśli masz podobne nawyki do mnie, zazwyczaj czytasz więcej, niż 10 artykułów dziennie z różnych źródeł – wiadomości ze świata, case’y biznesowe, ‚miękkie’ wpisy na blogach. A jeżeli należysz do większości, masz też problem z zapamiętywaniem kluczowych punktów i idei z większości z nich. Czy da się tego uniknąć i czytać szybko, ale dobrze? Z moich ostatnich poszukiwań wynika, że tak. Rzuć okiem na trzy proste triki, które oszczędzą Ci czas w czytaniu artykułów po to, żebyś mógł z nich cokolwiek zapamiętać.

 1. Dopasuj się do typu artykułu

Co do zasady artykuły, jakie czytasz w Internecie można podzielić na trzy główne rodzaje. W każdym z nich kluczowe punkty znajdują się w innym miejscu. Strategia jest prosta – mocno skoncentrować się na części artykułu, w której się znajdują, a resztę ogarnąć szybko wzrokiem lub zignorować.

a. Artykuły typowo newsowe
Ten typ artykułów zazwyczaj jest skonstruowany w prosty sposób: kluczowe punkty i tezy tekstu znajdują się na jego początku, reszta jest tylko ich rozwinięciem. Więc jeżeli czytasz artykuł o sytuacji w Ukrainie i ciekawi Cię tylko stan faktyczny, to po pierwszych dwóch akapitach możesz resztę co do zasady sobie odpuścić.

Gdzie je znajdziesz? Serwisy newsowe (np. Onet), komunikaty prasowe w magazynach internetowych i blogach (wiadomości PR-owe)

b. Artykuły opiniotwórcze

Najważniejsze elementy znajdziesz we wstępie i zakończeniu, przy czym środek zazwyczaj będzie tylko argumentacją. Dlatego bardzo uważnie przeczytaj (nawet dwukrotnie) początek i koniec, a resztę tylko przerzuć wzrokiem.

Gdzie je znajdziesz? Blogi, eseje w magazynach… często wszystko, przy czym autor używa pierwszej osoby.

c. Artykuły oparte na treści (niby każdy artykuł powinien być na niej oparty, ale przyjmijmy taką nazwę)

Najczęściej artykuły dłuższe – mogą to być wywiady, prezentacje narzędzi albo wtyczek, omówienie powodów zmian gospodarczych czy lista 10 najlepszych piosenek na weekend za miastem. W większości przypadków ważny jest w nich środek i ciężko wyciągnąć z nich kluczowe punkty. Dlatego uwagę trzeba koncentrować przez cały czas w środkowym bloku (ok. 70% tekstu), a spokojnie ominąć resztę (bo lead/wstęp jest typową sprzedażą dalszej części tekstu, a zakończenie rzadko wnosi coś merytorycznego).

Pewne z tych zasad stosujesz automatycznie i intuicyjnie, ale warto w sobie wyrobić nawyk identyfikacji tekstu w 2-3 sekundy i wiedzieć, gdzie koncentrować wzrok.

2. Podsumowuj artykuł w głowie

Obiecuję, nie zajmie to wiele czasu. Kiedy czytasz artykuł, w jego kluczowych momentach (jak powyżej) szukaj tak zwanych punktów kluczowych. Czasami są to nagłówki (jak np. w tym wpisie), ale częściej to zdania ze środku tekstu. Przykład? „McDonald’s przesuwa swoje menu w stronę zdrowych produktów, w tym XYZ”. Albo: „Pingwiny cesarskie wypowiadają wojnę morsom z powodu spięć kulturowych”.

Po lekturze każdego (każdego!) artykułu zatrzymaj się na 10 sekund i powtórz punkty kluczowe w głowie. Albo nawet powtórz dwa razy. Z artykułów newsowych wystarczy często jedno zdanie, z opiniotwórczych 2-3, z opartych na treści trochę więcej. Wtedy, kiedy będziesz próbował identyfikować informacje z kilkuset artykułów, jakie czytasz w miesiącu, będziesz mógł je wyciągnąć z szuflad, zamiast grzebać w informacyjnym koszu na śmieci w mózgu.

3. Zrób bibliotekę punktów kluczowych

Jeżeli masz Evernote lub inną, szybką aplikację do notatek i czytasz artykuł, skopiuj do niej punkty kluczowe wraz z linkiem do artykułu. Po pewnym czasie powstanie Ci biblioteka punktów kluczowych, które później możesz dzielić tematycznie lub w podziale na rodzaje artykułu. Ten punkt jest całkowicie opcjonalny, ale po pewnym czasie zobaczysz, że tworzysz sobie z biblioteki artykułów całkiem niezłą bazę wiedzy. A kiedy będziesz potrzebował inspiracji lub szybkiego dostępu (a nie będziesz wiedział, gdzie szukać), to idealne źródło.

Najprawdopodobniej spędzasz całkiem sporo czasu na lekturze artykułów w Internecie, a trzy proste triki powyżej są naprawdę dobrym sposobem na to, żeby coś z nich wynieść. Tak naprawdę tego zakończenia już możesz nie czytać – jako, że Przedsięweź jest w większości oparte na treści, wystarczy, że przeczytałeś środek.

P. S. Nie wiem, czy dobrze, że napisałem ten wpis. I po co ja teraz będę pisał wstępy i zakończenia? :)

Foto: Tiago Gerken

  • Mateusz Macha

    Apropos Post Scriptum – zrobiłeś sobie taki auto – challenge. Teraz musi pisać dobre leady, żeby warto je było czytać i dobre zakończenia, żeby nam, czytelnikom, było łatwiej podsumować artykuł po jego przeczytaniu w głowie ;)